Nic nie umieją , zgłosiłem usterkę – 7 dni bez internetu ,
2 powód , GWARANTOWALI 6MB i co ? „Przepraszamy ale oferty są rozsyłane masowo i niemamy na to wpływu , jakbyśmy mieli kazdego sprawdzać to nie starczyło by nam czasu”
PORAŻka porażka porażka , totalne 0 , nie polecam . a dodzwonić się tam tragedia , poza tym kiedyś było darmowo .. teraz ? płatne . hahaha jakby mało kasy mieli !! , a na samo połączenie czekam 15-20 minut z czego , prosze chwileczke czekac coś sprawdze i niema go 5 minut,.. ! . a kasa leci . dowidzenia.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pracowałem tam przez prawie 3 lata, co prawda nie dział techniczny, ale dział obsługi i dział sprzedaży. Klienci różni, niektórzy wyrozumiali i życiowi, inni – wyszczekani i fifa-rafa co to nie oni. Słyszałem wielokrotnie krzyki pod adresem tp, cóż, musiałem wysłuchać, ale nie dałem sobie wejść na głowę, prosiłem takiego delikwenta, żeby się przynajmniej zachowywał. Zdarzały się na końcu przeprosiny, co było naprawdę bardzo zaskakujące. LUBIŁEM CHARAKTER TEJ PRACY, rozmowy z Klientami, pomoc (w ramach swoich kompetencji). Powalały mnie sytuacje, kiedy Klient po raz X kontaktuje się z firmą, mówię mu, że postaram się pomóc, ale nie mogę na tę chwilę niczego zagwarantować. Wysyłam maile, interwencje, dzwonię… Oni nie mogą, oni nic nie otrzymail, oni to, oni tamto. BRAK KOMUNIKACJI W TELEKOMUNIKACJI! Te procedury ich w końcu zeżrą. Trafiało się na fajnych pracowników, którzy nawet jak wysłałem zapytanie nie na ten adres to przesłali dalej a do mnie tylko adnotacja, że to nie do nich i żeby w przyszłości kontaktować się z… . Częściej jednak spychologia – „to nie my, to nie do nas”. A to JA miałem wytłumaczyć Klientowi, dlaczego zamówienie nie może zostać zrealizowane, dlaczego zostało anulowane. Wg mnie Firma NIE JEST ZARZĄDZANA TAK JAK BYĆ POWINNA. Zarząd nie wie, co się dzieje na infoliniach i z jakimi sprawami dzwonią Klienci. Większość problemów dałoby się wyeliminować, ale trzeba chęci, kasy, i przede wszystkim LUDZKIEJ ŻYCZLIWOŚCI. Traktowanie pracowników też pozostawia wiele do życzenia, szczególnie tych zatrudnianych przez agencje pracy tymczasowej na umowę na 3/4 etatu… Na końcu pracy spotkał mnie jeszcze niemiły incydent, w zasadzie dwa, no ale niech to już pozostanie moją tajemnicą…
Generalnie NIE WIEM, w którą stronę zmierza TP-ORANGE.
sam jestem konsultantem-po pierwsze pracuje tylko dlatego ze chwilo nie mogę znaleźć zatrudnienia, po drugie każdy z nas jest inny(jeden telekons zna się na rzeczy inny nie)-jak do tej pory żaden z klientów na mnie nie narzekał a pomogłem wielu osobom. Po trzecie jakby każdy z telekons liznął trochę fachu w fachu technika(pozdrawiam byłych pracowników KPRT a obecnych TeleTech) to może miałby pojęcie jak należy wystawić zgłoszenie na uszkodzenie. Po czwarte nie raz słyszałem jak to mówiono: ja jestem informatyk znam się na rzeczy; hah kpina jedynm słowem potem okazywało się że tacy są maluczcy i tak naprawdę nie wiele wiedzą na temat działania ONU, JRSU czy choćby DSLAM’u ja nie owijam w bawełne-jak komuś nie może działać neo to mu to powiem.
Tragedia! Nie dość, że wyjaśnienie, że nie mogą mi w ogóle podłączyć neostrady (choć w punkcie gwarantowali 6MB), to jeszcze na fakturze skasowali mnie na prawie 10 PLN…
każdy konsultant mówił co innego, by po prawie godzinie przełączania dojść do wniosku, że jednak się nie da…
Cierpliwości życzę i kasy (płatna!!!)
Jestem użytkownikiem Neostrady od samego pojawienia się jej na rynku. Po prostu nie miałem innego wyjścia a że i telefon miałem z TPSA no to i necik też Teraz o serwisie – dodzwonić się do nich to po prostu MAKABRA ! Jakas muzyczka w tle, podaj numer taki, siaki, owaki i … czekaj … Na szczęście jeśli sie już człowiek doczeka (nie zejdzie na nerwicę z słuchawką w dłoniach) to – a przynajmniej ja tak miałem kilka razy – dostaje się połaczenie z Serwisantem (Doradcą) No i tutaj czapka z głowy, jak do tej pory nie mogę złego słowa powiedzieć o ludziach z drugiej strony słuchawki. Za KAŻDYM razem naprawdę mi pomogli (zaznaczę że pracowałem kiedyś dużo z sieciami i mam jako takie pojęcie o tym;) Raz padł router Livebox, kiedyś był problem z „głupiejacym” Sagemem i za kazdym razem musze powiedziec że mi pomogli. Pozdrawiam Ich serdecznie i dziękuje Jarek
P.S
Ale zróbcie coś do cholery z ta procedurą która chroni Was szczelnym murem kodów, numerków, autosekretarek i brzęczących melodyjek … !
A JA MAM JAK NAJLEPSZE ZDANIE
OD 2003 JESTEM KLIENTEM TP-NEOSTRADA I ZAWSZE GDY DZIAŁO SIĘ COŚ ZŁEGO DORADCY STAWALI NA WYSOKOŚCI ZADANIA UDZIELAJĄC FACHOWYCH PORAD CZY TEŻ NATYCHMIAST USUWAJĄC USTERKĘ.
1) tp podało zły nr umowy, ostatnia cyfra przekręcona, więc błąd przy rejestracji
2) Pani na infolini żle mnie pokierowała odnośnie dalszych czynności
3) Pan powiedział, że niezbędny 6 cyfrowy pin-ok
4) mam hasło, kolejna Pani na infolinii, mówi, że nie widzi by na tym numerze była neo, ja jej na to, że jest i jej poprzednicy widzieli… standardowo ‘proszę o chwilę cierpliwości’, jak już zobaczyła to nie wiedziała jak mnie pokierować, ja jej mówiłam co robię, a ona, że ‘…doobrze’ z wielką niepewnościa w głosie, a jak zadałam jej kolejne pytanie to….. rozłączyła się!!!
5) dzwonię ponownie i piątej osobie tego dnia tłumaczę o co mi chodzi… jedyny w miarę kumaty chłopak, przyjął zgłoszenie i czekaj człowieku co zrobią technicy…
6) jak powiedziałam technikowi o moich przebojach telefonicznych z infolinią ‘wsparcia technicznego’ to padał ze śmiechu. Na szczęście okazał się fachowcem i pomógł.
Pozdrawiam pracowników infolinii TP!!!
nie wiem czy smiac sie czy plakac …. Niekompetentna obsluga to malo powiedziane …. ale szczeze mowiac nie dziwie sie … kazdy szanujacy sie informatyk raczej omija telekomune … tyle w temacie
Dla mnie neostrada to wielka porazka !
Przedłużyłem umowe,ale żałuje.Internet rozłancza się w trakcie pracy,co mnie doprowadza do pasji! W punkcie polecono mi dzwonić do operatora,ale dodzwonic się to
kolejny temat.Prosiłem tylko o wymianę modemu,ale nic z tego.Niektórzy operatorzy dają router za przysłowiową złotówkę.
Dałem sobie słowo,że to ostatni raz umowa
na neostradę. I SŁOWA DOTRZYMAM .
nIGDY WIĘCEJ NEOSTRADY !
Obsluga jak najbardziej na +. Dowiedzialem sie wielu rzeczy na temat internetu z ich strony, ale problemu nie rozwiazali(u nich nie ma wpisow o przerwaniu sesji [prawdopodobnie bo siada cos u mnie a oni widza polaczenie, tylko bez transmisji])
popsuł mi się ich livbox, zanoszę do punktu TP na gwarancji i odsyłają mnie że konsultant musi to potwierdzić (pan zza telefon może stwierdzić, czy sprzęt działa a Oni na miejscu nie? nawet do prądu nie chcieli podłączyć i sprawdzić), wracam do domu dzwonię, czekam 15minut na konsultanta i przez kolejne 10minut panna zza telefonu instruuje mnie co mam zrobić, nie wierząc mi na słowo że to robiłem, jak przez „ipconfig” widzę, że mam IP 169… zamiast 192.168… to zmieniam na kompie na stałe, resetuje do fabrycznych router i widzę że nie działa, to wiem, że wina jest sprzętu, a tu mi każą, wyłączyć włączyć router, zresetować do fabrycznych, przypisać ponownie IP, ponownie wyłączyć włączyć, sprawdzić na innym komputerze, ponownie przypisać IP … na koniec bateria mi się rozładowała (a za 25minut zdarło mi 8zł z telefonu), po ponownym zadzwonieniu powiedziałem co robiłem i jeszcze dodałem, że kazali komputer resetować, livboxa do innego gniazdka przełączyć, kabel wymienić etc, aby nic znów nie wymyślili 2-ga rozmowa trwała 3minuty i zgłoszenie dostałem,
miałem reklamować jeszcze salon, brak internetu, koszty rozmowy, ale kolejka czekania zniechęca,
ABSOLUTNA KPINA z naciągniętego niby użytownika neostrady !!! Oto moja opinia na temat „pomocy technicznej” Zamiast pomocxy technicznej jest kilkanaścxie minut ględzenia automatu i cisza….
Z całego serca NIE POLECAM!!!!!!!
Niekompetentni, uprzejmi spławiacze. masz problem -rozwiąż go sam. oni tego za ciebie z pewnością nie zrobią. W zwodzeniu są mistrzami.
Nic nie umieją , zgłosiłem usterkę – 7 dni bez internetu ,
2 powód , GWARANTOWALI 6MB i co ? „Przepraszamy ale oferty są rozsyłane masowo i niemamy na to wpływu , jakbyśmy mieli kazdego sprawdzać to nie starczyło by nam czasu”
PORAŻka porażka porażka , totalne 0 , nie polecam . a dodzwonić się tam tragedia , poza tym kiedyś było darmowo .. teraz ? płatne . hahaha jakby mało kasy mieli !! , a na samo połączenie czekam 15-20 minut z czego , prosze chwileczke czekac coś sprawdze i niema go 5 minut,.. ! . a kasa leci . dowidzenia.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pracowałem tam przez prawie 3 lata, co prawda nie dział techniczny, ale dział obsługi i dział sprzedaży. Klienci różni, niektórzy wyrozumiali i życiowi, inni – wyszczekani i fifa-rafa co to nie oni. Słyszałem wielokrotnie krzyki pod adresem tp, cóż, musiałem wysłuchać, ale nie dałem sobie wejść na głowę, prosiłem takiego delikwenta, żeby się przynajmniej zachowywał. Zdarzały się na końcu przeprosiny, co było naprawdę bardzo zaskakujące.
LUBIŁEM CHARAKTER TEJ PRACY, rozmowy z Klientami, pomoc (w ramach swoich kompetencji). Powalały mnie sytuacje, kiedy Klient po raz X kontaktuje się z firmą, mówię mu, że postaram się pomóc, ale nie mogę na tę chwilę niczego zagwarantować. Wysyłam maile, interwencje, dzwonię… Oni nie mogą, oni nic nie otrzymail, oni to, oni tamto. BRAK KOMUNIKACJI W TELEKOMUNIKACJI!
Te procedury ich w końcu zeżrą. Trafiało się na fajnych pracowników, którzy nawet jak wysłałem zapytanie nie na ten adres to przesłali dalej a do mnie tylko adnotacja, że to nie do nich i żeby w przyszłości kontaktować się z… . Częściej jednak spychologia – „to nie my, to nie do nas”. A to JA miałem wytłumaczyć Klientowi, dlaczego zamówienie nie może zostać zrealizowane, dlaczego zostało anulowane. Wg mnie Firma NIE JEST ZARZĄDZANA TAK JAK BYĆ POWINNA. Zarząd nie wie, co się dzieje na infoliniach i z jakimi sprawami dzwonią Klienci. Większość problemów dałoby się wyeliminować, ale trzeba chęci, kasy, i przede wszystkim LUDZKIEJ ŻYCZLIWOŚCI. Traktowanie pracowników też pozostawia wiele do życzenia, szczególnie tych zatrudnianych przez agencje pracy tymczasowej na umowę na 3/4 etatu…
Na końcu pracy spotkał mnie jeszcze niemiły incydent, w zasadzie dwa, no ale niech to już pozostanie moją tajemnicą…
Generalnie NIE WIEM, w którą stronę zmierza TP-ORANGE.
Ratunku gdzie mam zadzwonić jeżeli nie przychodzą mi faktury, a kiedyś przychodziły.
sam jestem konsultantem-po pierwsze pracuje tylko dlatego ze chwilo nie mogę znaleźć zatrudnienia, po drugie każdy z nas jest inny(jeden telekons zna się na rzeczy inny nie)-jak do tej pory żaden z klientów na mnie nie narzekał a pomogłem wielu osobom. Po trzecie jakby każdy z telekons liznął trochę fachu w fachu technika(pozdrawiam byłych pracowników KPRT a obecnych TeleTech) to może miałby pojęcie jak należy wystawić zgłoszenie na uszkodzenie. Po czwarte nie raz słyszałem jak to mówiono: ja jestem informatyk znam się na rzeczy; hah kpina jedynm słowem
potem okazywało się że tacy są maluczcy i tak naprawdę nie wiele wiedzą na temat działania ONU, JRSU czy choćby DSLAM’u
ja nie owijam w bawełne-jak komuś nie może działać neo to mu to powiem.
Tragedia! Nie dość, że wyjaśnienie, że nie mogą mi w ogóle podłączyć neostrady (choć w punkcie gwarantowali 6MB), to jeszcze na fakturze skasowali mnie na prawie 10 PLN…
każdy konsultant mówił co innego, by po prawie godzinie przełączania dojść do wniosku, że jednak się nie da…
Cierpliwości życzę i kasy (płatna!!!)
Jestem użytkownikiem Neostrady od samego pojawienia się jej na rynku. Po prostu nie miałem innego wyjścia a że i telefon miałem z TPSA no to i necik też
Teraz o serwisie – dodzwonić się do nich to po prostu MAKABRA ! Jakas muzyczka w tle, podaj numer taki, siaki, owaki i … czekaj … Na szczęście jeśli sie już człowiek doczeka (nie zejdzie na nerwicę z słuchawką w dłoniach) to – a przynajmniej ja tak miałem kilka razy – dostaje się połaczenie z Serwisantem (Doradcą) No i tutaj czapka z głowy, jak do tej pory nie mogę złego słowa powiedzieć o ludziach z drugiej strony słuchawki. Za KAŻDYM razem naprawdę mi pomogli (zaznaczę że pracowałem kiedyś dużo z sieciami i mam jako takie pojęcie o tym;) Raz padł router Livebox, kiedyś był problem z „głupiejacym” Sagemem i za kazdym razem musze powiedziec że mi pomogli. Pozdrawiam Ich serdecznie i dziękuje
Jarek
P.S
Ale zróbcie coś do cholery z ta procedurą która chroni Was szczelnym murem kodów, numerków, autosekretarek i brzęczących melodyjek … !
zero kompetencji a najlepiej że nie mogą pomóc bo teraz nie mają możliwości-a ja płacę za ich nie możliwości
A JA MAM JAK NAJLEPSZE ZDANIE
OD 2003 JESTEM KLIENTEM TP-NEOSTRADA I ZAWSZE GDY DZIAŁO SIĘ COŚ ZŁEGO DORADCY STAWALI NA WYSOKOŚCI ZADANIA UDZIELAJĄC FACHOWYCH PORAD CZY TEŻ NATYCHMIAST USUWAJĄC USTERKĘ.
1) tp podało zły nr umowy, ostatnia cyfra przekręcona, więc błąd przy rejestracji
2) Pani na infolini żle mnie pokierowała odnośnie dalszych czynności
3) Pan powiedział, że niezbędny 6 cyfrowy pin-ok
4) mam hasło, kolejna Pani na infolinii, mówi, że nie widzi by na tym numerze była neo, ja jej na to, że jest i jej poprzednicy widzieli… standardowo ‘proszę o chwilę cierpliwości’, jak już zobaczyła to nie wiedziała jak mnie pokierować, ja jej mówiłam co robię, a ona, że ‘…doobrze’ z wielką niepewnościa w głosie, a jak zadałam jej kolejne pytanie to….. rozłączyła się!!!
5) dzwonię ponownie i piątej osobie tego dnia tłumaczę o co mi chodzi… jedyny w miarę kumaty chłopak, przyjął zgłoszenie i czekaj człowieku co zrobią technicy…
6) jak powiedziałam technikowi o moich przebojach telefonicznych z infolinią ‘wsparcia technicznego’ to padał ze śmiechu. Na szczęście okazał się fachowcem i pomógł.
Pozdrawiam pracowników infolinii TP!!!
nie wiem czy smiac sie czy plakac …. Niekompetentna obsluga to malo powiedziane …. ale szczeze mowiac nie dziwie sie … kazdy szanujacy sie informatyk raczej omija telekomune … tyle w temacie
p.s. co do neostrady.
Przedluzajac umowe kierowalem sie
chyba sercem,ale rozum to mi calkiem
Bozia odebrala !
Dla mnie neostrada to wielka porazka !
Przedłużyłem umowe,ale żałuje.Internet rozłancza się w trakcie pracy,co mnie doprowadza do pasji! W punkcie polecono mi dzwonić do operatora,ale dodzwonic się to
kolejny temat.Prosiłem tylko o wymianę modemu,ale nic z tego.Niektórzy operatorzy dają router za przysłowiową złotówkę.
Dałem sobie słowo,że to ostatni raz umowa
na neostradę. I SŁOWA DOTRZYMAM .
nIGDY WIĘCEJ NEOSTRADY !
kpina i strata czasu!
Cenzura ?
Obsluga jak najbardziej na +. Dowiedzialem sie wielu rzeczy na temat internetu z ich strony, ale problemu nie rozwiazali(u nich nie ma wpisow o przerwaniu sesji [prawdopodobnie bo siada cos u mnie a oni widza polaczenie, tylko bez transmisji])
mili konsultanci i tyle, a TP to żenua …
popsuł mi się ich livbox, zanoszę do punktu TP na gwarancji i odsyłają mnie że konsultant musi to potwierdzić (pan zza telefon może stwierdzić, czy sprzęt działa a Oni na miejscu nie? nawet do prądu nie chcieli podłączyć i sprawdzić), wracam do domu dzwonię, czekam 15minut na konsultanta i przez kolejne 10minut panna zza telefonu instruuje mnie co mam zrobić, nie wierząc mi na słowo że to robiłem, jak przez „ipconfig” widzę, że mam IP 169… zamiast 192.168… to zmieniam na kompie na stałe, resetuje do fabrycznych router i widzę że nie działa, to wiem, że wina jest sprzętu, a tu mi każą, wyłączyć włączyć router, zresetować do fabrycznych, przypisać ponownie IP, ponownie wyłączyć włączyć, sprawdzić na innym komputerze, ponownie przypisać IP … na koniec bateria mi się rozładowała (a za 25minut zdarło mi 8zł z telefonu), po ponownym zadzwonieniu powiedziałem co robiłem i jeszcze dodałem, że kazali komputer resetować, livboxa do innego gniazdka przełączyć, kabel wymienić etc, aby nic znów nie wymyślili 2-ga rozmowa trwała 3minuty i zgłoszenie dostałem,
miałem reklamować jeszcze salon, brak internetu, koszty rozmowy, ale kolejka czekania zniechęca,
nie denerwujcie się
))) miał ktoś neta w NETI ???? tam to dopiero potrafią utoczyć krwi
(((((((
Bardzo miła obsługa
Oni sa smieszni sekretarka automatyczna ma mi pomuc smiech na sali.
ABSOLUTNA KPINA z naciągniętego niby użytownika neostrady !!! Oto moja opinia na temat „pomocy technicznej” Zamiast pomocxy technicznej jest kilkanaścxie minut ględzenia automatu i cisza….
Z całego serca NIE POLECAM!!!!!!!
Niekompetentni, uprzejmi spławiacze. masz problem -rozwiąż go sam. oni tego za ciebie z pewnością nie zrobią. W zwodzeniu są mistrzami.
Ludzie przy telefonach sprawiaja wrażenie miłych i kompetentnych, aczkolwiek cyt „maja związane ręce”
Doradcy bardzo uprzejmi, ale niewiele pomagają. Takie bla, bla, bla byleby gadać, a nie załatwić sprawę.