Dzwoniąc na infolinię odniosłem wrażenie, że przeniosłem się do filmu Barei „Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek, Lądek Zdrój”. Pytałem o autobusy z Mińska Maz. do Wierzbna. Usłyszałem, że „Nie mogę znaleźć takiej miejscowości… a nie… chwileczkę, jest. Ale tam nie jeździ żaden autobus!”. I tu zaskoczenie, bo od 20 lat z górą jakoś udawało mi się na własną działkę dojechać. Ba, wczoraj z niej wrócić Wycofane w ciągu jednej nocy, czy może niekompetencja pracowników?
Dzwoniąc na infolinię odniosłem wrażenie, że przeniosłem się do filmu Barei „Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek, Lądek Zdrój”. Pytałem o autobusy z Mińska Maz. do Wierzbna. Usłyszałem, że „Nie mogę znaleźć takiej miejscowości… a nie… chwileczkę, jest. Ale tam nie jeździ żaden autobus!”. I tu zaskoczenie, bo od 20 lat z górą jakoś udawało mi się na własną działkę dojechać. Ba, wczoraj z niej wrócić Wycofane w ciągu jednej nocy, czy może niekompetencja pracowników?